Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Deadpool tom 11 Deadpool zabija Cable'a (Marvel NOW 2.0.)

Duggan skończył pisać jedną serię o przygodach Najemnika z Nawijką, jednak to wcale nie oznacza, że odłożył pióro (czy czymkolwiek pisze) i pożegnał się z Wade'em Wilsonem. O nie, nie. Wcale tak nie jest. Oto przed państwem pierwszy z trzech tomów wchodzących w skład serii „The Despicable Deadpool”. Ale dla nas w Polsce to i tak bez różnicy, bo wydawnictwo Egmont wydaje to wszystko w ramach jednej serii i na okładce widnieje numerek "11". 

Jak zapewne pamiętacie, w szóstym tomie – czyli jakiś czas temu – chcąc uratować bliskich od śmietelnie groźnego wirusa Madcapa, Deadpool podpisał pakt z diabłem. No tak nie dosłownie z diabłem, bo byśmy mieli powtórkę z Ghost Ridera... owym diabłem był nie kto inny jak Stryfe. Kim on jest, to już inna bajka. Wystarczy powiedzieć jedno: „podróże w czasie”. I tak ów złoczyńca dał Wade'owi lek i oświadczył, że skoro ratuje w ten sposób cztery żywoty, to pewnego dnia będzie od Wilsona oczekiwał, że uśmierci dla niego cztery osoby. Cyferki muszą się zgadzać, prawda? No i jak nie trudno się domyślić, nadszedł czas aby wybrać pierwszą ofiarę. Dlaczego Stryfe postanowił zabić Cable'a, to chyba temat na inną opowieść. Ale kto ma wiedzieć, ten wie, dlaczego ci dwaj nie pałają do siebie miłością. Tak więc cały ten tom opowiada o polowaniu Deadpoola na Cable'a. Nasz ulubiony najemnik niestety minął się z bohaterstwem i już nie jest tym samym Deadpoolem który zasilał szeregi Avengers. Nie jest już też najemnikiem. Chyba nawet ciężko powiedzieć, że jest bohaterem. Raczej bym się pokusił o stwierdzenie, że bliżej mu do antybohatera albo nawet złola. Co o tym świadczy? Chociażby to, że jest odpowiedzialny za śmierć Coulsona, które zlecił mu Kapitan podczas Tajnego Imperium. A to chyba początek równi pochyłej...

Generalnie cały numer to jedna wielka walka Deadpoola z Cable'em. A z racji tego, że to komiks właśnie o Deadpoolu to nie powinniśmy się tu doszukiwać jakiejkolwiek logiki. Mamy podróże w czasie, mamy dinozaury, wampiry, mamy też dinozaury-wampiry... poważnie! Są amputacje kończyn, jest policja pilnująca czasu... wszystko to jedno wielkie pomieszanie z poplątaniem. Jest brutalnie, jest krwawo, jest też typowy dla Wade'a humor. Ma swoje pokręcone metody żeby stanąć do walki z niegdysiejszym towarzyszem i przyjacielem. Na temat samej fabuły raczej ciężko się rozpisywać skoro to ciągłe podróże w czasie i napierdzielanie. Owszem, Deadpool próbuje znaleźć sposób na wybrnięcie z tej kabały w jak najlepszy sposób ale ostatecznie musi wybrać nieco drastyczne rozwiązanie. Jakie? Przekonacie się czytajac ten komiks!

Duggan to stary wilk jeśli chodzi o pisanie Deadpoola i bez wątpienia doskonale czuje tę postać. Wie jak i gdzie go popchnąć, żeby czytelnik miał frajdę. I przyznam, że właśnie jego historie przekonały mnie do postaci komiksowego Deadpoola. Te kąśliwe dialogi i przekomarzanie obu głównych postaci są po prostu mistrzowskie. Pod tym względem komiks jest napisany idealnie. Fabularnie? No cóż, szału nie ma. Jakoś niezbyt przekonały mnie te wszystkie zagrywki Wade'a, Cable'a oraz Stryfe'a. Ale jak mówiłem, logiki i większego sensu się tu nie dopatruję. Ma być dziwnie, klimat ma być pokręcony... Wszystko ma być tak szalone, jak szalony jest Wade. I to na swój sposób działa. Chociaż nie powiem, chciałbym przeczytać coś poważniejszego, coś co sprawi, że podczas lektury powiem „wow, dobre to to”.

Scott Koblish odpowiadający za oprawę graficzną odwalił kawał dobrej roboty, chociaż jego prace nie należą do moich ulubionych. Rysuje w dość specyficzny sposób, który nie do końca raduje moje oczy. Ale najgorzej nie jest, co to to nie. Po prostu nie mój gust. Wam, Drodzy Czytelnicy, mogą jego ilustracje odpowiadać.

Na koniec oczywiście powiem, że względem polskiego wydania wszystko jest idealnie. Ładne wydanie, bardzo dobre tłumaczenie. Wszystko cacy. Egmont jak zawsze na najwyższym poziomie. A mówiłem Wam, że zły Kapitan podpadł Wade'owi? No to pewien stary znajomy Wilsona namierzył Złogersa. A wiecie co to może oznaczać?

Dengar

Deadpool tom 11 Deadpool zabija Cable'a (Marvel NOW 2.0.)
scenariusz: Gerry Duggan
rysunki: Scott Koblish
tłumaczenie: Paulina Braiter
Liczba stron: 108
Cena z okładki: 39,99 zł

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.