Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Czarna Wdowa

Gdyby nie pandemia, większość z nas pewnie miałaby za sobą już seans filmowych przygód Czarnej Wdowy. Premierę filmu przełożono, ale nie opóźniło to premiery komiksu z tą samą bohaterką, który zapewne właśnie z chęci zyskania na ekranowym występie Natashy i spółki został przez Egmont zaplanowany do wydania. Wydawcy się poszczęściło, bo wydawana w okresie Marvel NOW 2.0. seria autorstwa Marka Waida i Chrisa Samnee to świetna lektura i warto było ją zaprezentować polskiemu czytelnikowi. 

Duet Waid/Samnee to jeden z najlepszych komiksowych duetów, który dał nam świetnego Dardevila (miejmy nadzieję, że Egmont zapowie tę serię w przyszłym roku!), a przygody Czarnej Wdowy w ich wykonaniu są nie mniej ciekawe. Natasha musi uciekać przed SHIELD, gdy staje się zakładnikiem tajemniczego nowego przeciwnika, który grozi wyjawieniem jej sekretów z przeszłości. Ale zagadkowy Płaczący Lew to nie jedyny problem spieżki. Pamiętacie morderczą Czerwoną Komnatę, w której szkoliła się Wdowa? Oto kolejne pokolenie dziewczynek szkolone jest na zabójcze maszyny. Natasha ma sporo na głowie, ale może liczyć na pomoc chociażby Bucky'ego Barnesa. 

Przy lekturze tego komiksu bardzo dobrze się bawiłem i coś czuję, że Waid i Samnee również tworząc ten komiks. To pełna akcji, wzorcowo poprowadzona historia sensacyjna z Czarną Wdową w roli głównej, do tego cudownie zilustrowana. Pewnie znajdą się osoby, które w wolałyby w takim tytule bardziej "brudne", mroczne grafiki, jak w wydanym kilka lat temu komiksie Czarna Wdowa: Powrót do domu. W moim guście są bardzie rysunki Samnee, który znajduje się wśród moich ulubionych rysowników. Czy Wam też spodoba się w równie wielkim stopniu, może rzut oka na przykładowe plansze da Wam zalążek odpowiedzi. Samnee świetnie rozumie język komiksu i płynnie prowadzi nas przez lekturę.

Największa wada tego komiksu? To, że nie ma kontynuacji. Nie zrozumcie mnie źle: to samodzielna, w pełni zamknięta historia. Jednak widząc to, co Waid i Samnee robili ze Śmiałkiem, chętnie przeczytałbym więcej ich komiksów z Natashą w roli główniej. Ta nie miała do tej pory szans na dłuższą serię, a ta by się jej przydała. Bo jednak powrót do Czerwonej Komnaty to nie jest aż tak odkrywczy wątek i dłuższa seria wymysiłaby na tym kreatywnym duecie coś bardziej intrygującego. Postać Płaczącego Lwa była ruchem w dobrą stronę. Warto byłoby pokazać Natashę w sytuacji, która jednak byłaby inna od jej codziennych działań. Może jeszcze kiedyś uda nam się taką serię zobaczyć. 

"Czarna Wdowa" to historia idealna dla osób, które do tej pory nie znali za bardzo bohaterki i chcą ją lepiej poznać, ale świetnie bawić się przy niej będą stali czytelnicy komiksów Marvela. Waid i Samnee dobrze rozumieją jej charakter i jej miejsce w uniwersum Marvela. Filmowe przygody Czarnej Wdowy może nie są najbardziej oczekiwaną premierą Marvela (choć myślę, że film będzie dużo lepszy niż wielu mu wróży), ale kto chce sobie umilić czas w oczekiwaniu na kolejną produkcję Marvela, komiks ten idealnie się nada na tę okazję.


Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Czarna Wdowa
Scenariusz: Mark Waid, Chris Samnee
Rysunki: Chris Samnee
Tłumaczenie: Weronika Sztorc
Liczba stron: 268
Cena z okładki: 69,99 zł

Komiks został wydany nakładem wydawnictwa Egmont

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.