Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Deadpool Classic tom 6

Polski czytelnik ma stosunkowo dużo okazji by zetknąć się z Deadpoolem. Jego bieżąca seria w Marvel Now! i Marvel Now! 2.0 cieszy się zadowalającą popularnością (co wynika także z tego, że komiksy te są po prostu dobre). Z drugiej strony mamy jeszcze klasyczne oblicza tej postaci w serii Deadpool Classic. W tym wypadku czytelnik ma możliwość poznać klasyczne przygody Najemnika z nawijką, jednak musi pamiętać w jakich czasach powstawały zeszyty wchodzące w skład tomu. Lata 90 rządzą się swoimi prawami- szczególnie jeżeli chodzi o postać, która sama z siebie jest szalona. W tomie 6 oglądamy schyłek tej ery. Ci, którzy zastanawiają się czy warto sięgnąć po tą pozycję muszą poznać kilka faktów.

Przede wszystkim kwestia rysunków- w dalszym ciągu jest to stary styl, który na początku może troszkę kłuć w oczy, jednak bardzo szybko da się do niego przyzwyczaić. Nie jest to majstersztyk, jednak wszystko jest czytelne. W ostatnim story arcu styl lekko się zmienia i może to wyprowadzać początkowo z równowagi (zwłaszcza jeżeli chodzi o twarze), lecz patrząc na tom całościowo- jest poprawnie. Co ważne, rysunki są kolorowe i żywe. Dobrze to wpływa na odbiór. 

Odnośnie fabuły- mamy tutaj kilka historii, które ogólnie rzecz biorąc dają radę. Spotkamy się tutaj z przeszłością Deadpoola, która stanowi ciekawy wątek. Z niego przenosimy się do realiów asgardzkiej walki pomiędzy Thorem a Lokim, w której Deadpool odegra bardzo ważną rolę. Swoją drogą jest to bardzo przyjemna historia. Jej reperkusje odczuwać będziemy przez całą resztę tomu- wygląd Deadpoola znacząco się zmieni. Lubicie kosmiczne przygody? W tomie 6 ich nie zabraknie. Dodatkowo warto wspomnieć, że jeżeli ktoś ceni sobie komiksy Marvela za gościnne występy różnorodnych bohaterów w innych komiksach, powinien być zadowolony- w tomie spotkamy się także z Avengersami. Tutaj dobrze widać jedną rzecz. Jakkolwiek Wade Wilson jest postacią szczególną, to żyje w dokładnie tym samym świecie, w którym żyją „poważni” herosi. Śledząc jego postaci poznajemy ich także z innej perspektywy, co jest… ciekawym przeżyciem. 

Komiks czyta się bardzo dobrze. Sama akcja jest ciekawa, chociaż momentami można się zgubić. Uważny czytelnik nie powinien mieć z tym jednak problemu. Klimat jest wyjątkowo Deadpoolowy- nie mamy tutaj żadnych zahamowań (zarówno jeżeli chodzi o pokręcone rozwiązania fabularne jak i krwawą jatkę). Wszechobecny jest także humor, który (standardowo jak u Deadpoola) nie jest najwyższych lotów. Oczywiście, nieraz kąciki ust się podniosą, jednak nie liczcie na salwy śmiechu. Rozumiem, że w zamyśle twórców miało to inaczej wyglądać, jednak w dzisiejszych czasach jest to po prostu swoisty klimat Najemnika z nawijką. Kupuję tę konwencję, chociaż podkreślam jeszcze raz, niektórzy mogą poczuć cringe. 

Na plus jednak działa długofalowy wątek Toma Cruise. Na początku mnie śmieszył. Później zaczął męczyć. Kiedy byłem już zmęczony twórcy konsekwentnie go pielęgnowali, aż zaczął śmieszyć jeszcze bardziej, tym razem ze zdwojoną siłą. Wyszło naprawdę dobrze i jako motyw przewodni tomu działa naprawdę dobrze. Drugim dobrym wątkiem zasługującym na pochwałę jest parodia Lobo. Wydaje mi się, że w latach 90 czytelnicy lepiej się bawili czytając ten wątek, jednak zdecydowanie jestem zadowolony.

Jeżeli jesteście fanami Deadpoola - bardzo polecam. Jeżeli jesteście fanami komiksów lat 90. (najprawdopodobniej nie jesteście)- także polecam. Szukacie lekkiej i (nie bójmy się użyć tego słowa) przaśnej lektury? Będziecie zadowoleni. W innych wypadkach może być już gorzej, jednak w żadnym wypadku nie można powiedzieć, że jest to komiks zły. Dobrze jest jednak znać wcześniejsze przygody Deadpoola z serii Deadpool Classic- dzięki temu nie tylko będziecie wiedzieć do której grupy się zaliczacie, ale także będziecie znać kontekst. Bez niego da się czytać ten tom, ale początkująca osoba w Marvelu może się lekko zgubić. 

Sobb

Deadpool Classic tom 6
Scenarzysta: Christopher Priest, Glenn Herdling
Ilustrator: Gus Vazquez, Paco Diaz, Andy Smith, Jim Calafiore, Sal Velluto
Tłumacz: Bartosz Czartoryski
Typ oprawy: twarda
liczba stron: 312
cena z okładki: 99,99 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.