Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Spider-Geddon #1

Po Spiderverse i Venomverse nadszedł czas na kolejny crossover wypełniony bohaterami z różnych rzeczywistości. Tym razem Christos Gage w oparciu o historię napisaną przez Dana Slotta stworzył złowieszczo brzmiący Spider-Geddon. Czy końcówka „geddon” przywodząca na myśl słowo „armageddon" - symboliczne miejsce ostatecznej zguby wrogów Boga / ostateczną bitwę między siłami dobra i zła - zostało użyte w jakimś konkretnym celu? Czy Spider-Mani z różnych rzeczywistości poniosą klęskę? Czy czeka ich ostatnia wspólna bitwa? 

Wszystko zaczyna się spokojnie, Miles Morales walczy z Sępowcami, gdy nagle otwiera się portal, przez który do jego świata przedostają się Web-Warriors: Spider-UK, Octavia Otto, Spider-Ham, Mayday/Spider-Woman, Spider-Gwen, Spider-Punk oraz Spider-Noir. Z rozmowy Miles dowiaduje się, co ich sprowadza do tego świata. Muszę przyznać, że początek potwierdził moje przypuszczenia. 

Kolejnym Pająkiem, którego spotkamy na łamach tego komiksu, jest nie kto inny, jak nasz ulubiony Superior Octopus. Otto pokazuje, że łeb ma na karku nie od parady, bo bardzo skrupulatnie przygotował się do walki ze swoim przeciwnikiem, gdyż zabezpieczył się na wypadek, gdyby miał problemy podczas starcia z nim. Octaviusa posądzałbym o różne rzeczy, ale uciekanie się do skrytobójstwa? No, to już pewne ekstremum, ale jak zauważyliśmy, Otto jest w stanie posunąć do wszelkich sztuczek. Oczywiście chwilę później dowiadujemy się, do czego się posunął tym razem i jakie będą tego konsekwencje. 

Muszę przyznać, że scenarzysta mnie pozytywnie zaskoczył pisząc ten numer. Mamy tu dość zaskakujące zwroty akcji, ale też niestety, jesteśmy świadkami śmierci jednego z członków Web Warriors. Bardzo ubolewam nad tym, że padło na tego konkretnego Pająka. Szkoda, że Christos Gage wybrał akurat mojego ulubieńca… no ale cóż, nie mam na to najmniejszego wpływu. Miło było go poznać… ale przecież to świat Marvela, tu martwi często powracają zza grobu. No i właśnie powrót zza grobu jest tu jakby tematem przewodnim. Bo poszukiwanie nieśmiertelności doprowadziło do powrotu straszliwego zagrożenia dla naszych pajęczych ulubieńców. Jestem bardzo ciekawy jak Spiderzy po Spiderversum poradzą sobie z tymi śmiertelnymi i śmiercionośnymi wrogami. Mam tylko nadzieję, że scenarzysta nie zaserwuje nam odgrzewanego kotleta… 

Pierwszy zeszyt wypadł bardzo, bardzo dobrze. Scenariusz jest intrygujący i zapowiada, że w kolejnych numerach będziemy świadkami czegoś wyjątkowo ciekawego. Tym razem polem bitwy nie będzie Świat Krosna tylko Ziemia-616, a więc rodzinny świat Petera Parkera, Kaine’a Parkera, Bena Reilly’ego oraz Milesa Moralesa. Przynajmniej czterech Spiderów będzie miało silną motywację, aby stanąć do walki. Czy wszyscy podejmą rzucaną przez wroga rękawicę? Czy Ben, Kaine i Peter połączą siły? Jestem bardzo, bardzo ciekaw. Pod względem wizualnym jest ładnie. Jorge Molina rysuje ciekawie, jego kreska cieszy oko i myślę, że wielu z was będzie zadowolonych, że to on narysował ten zeszyt. Jedynie ciekawi mnie, dlaczego Spider-Noir nie ma ani płaszcza, ani kapelusza. Zgubił podczas podróży między wymiarami? 

Jeśli komuś spodobało się Spiderversum, to koniecznie powinien sięgnąć i po Spider-Geddon, bo jest to historia kontynuująca zawarte tam wątki. I coś mi mówi, że ten zeszyt rozpoczyna coś naprawdę ciekawego. 

Gorąco polecam i zapraszam do lektury!

Dengar

Pamiętajcie, że możecie użyć kodu promocyjnego "INFINITY", by otrzymać 5% rabatu na komiksy Marvela.

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.