Avalon » Serie komiksowe » Annihilation: Conquest - StarLord » Annihilation: Conquest - StarLord #1

Annihilation: Conquest - StarLord #1

Postacie
Zapowiedź

Kontynuacja Annihilation: Conquest, która przynosi czytelnikom ulubione kosmiczne postacie z różnych dekad! Peter Quill znów jest Star-Lordem - ale co skłoniło go do powrotu do tej tożsamości? I co jest powodem zebrania się bardzo nietypowej drużyny, w której skład wchodzą Bug, Captain Universe, Deathcry, Mantis, Groot i Rocket Raccoon?

Cytat

Quill na widok swojego arsenału: "Just call me Sgt. Fury."

Streszczenie

Kiedyś, Peter Quill był kimś, kogo dzisiaj określa jako "idiota w masce". Wtedy oczywiście traktował swoją robotę bardziej poważnie i równie poważnie wykonywał obowiązki kosmicznego stróża prawa o imieniu Star-Lord. No cóż, nie każdy ma szanse zostać kosmicznym policjantem za sprawą niejakiego Master of the Sun, więc nie było tak całkiem źle. Przynajmniej miał swój inteligentny statek, zwany Statkiem i jakiś mglisty cel przed oczami. Problemy zaczęły się, kiedy wpadł na byłego herolda Galactusa, teraz znanego jako The Fallen One, który się zbuntował i próbował zagłodzić swojego byłego pana, niszcząc planety nadające się do konsumpcji. Ledwie wyszedł żywy z pierwszego spotkania z nim, ale nie dał za wygraną i śledził go do imperium Kree, a konkretnie do kolonii górniczej na Avaleen. Statek odkrył, że można użyć energii uwolnionej podczas zagłady świata przeciwko napastnikowi, więc Star-Lord musiał podjąć decyzję o poświęceniu życia tysięcy, dla ratowania miliardów. Udało się, chociaż Statek został zniszczony, a kiedy Fallen One trafił w ręce Nova Corps, Quill również został aresztowany za ludobójstwo i skazany na dożywocie w Kyln. Zdania były podzielone, ale on sam nie protestował, bo czuł się winny, a gdy trafił do więzienia, zaczął wszczepiać sobie cybernetyczne implanty, by uciec od swojego człowieczeństwa. Potem przyszła Fala Anihilacji i zniszczyła Kyln, a on uznał rozpoczętą wojnę za szansę odkupienia win. Średnio się udało, zważywszy, dokąd go to zaprowadziło.

W tej chwili, Peter Quill leży na stole operacyjnym, podczas gdy chirurgiczny robot Kree usuwa wszystkie metalowe elementy z jego ciała. Lekarz twierdzi, że taki jest rozkaz Ronana, bo Ziemianin został uznany za winnego sprowadzenia wrogich sił na Hala. Kapitan Chan-Dar próbuje bronić Quilla mówiąc, że zdrajcami okazali się Spaceknights, a on sam został mianowany osobistym doradcą Ronana za zasługi podczas Annihilation War, ale jedyne co udaje jej się osiągnąć, to chłodne stwierdzenie, że byłby traktowany inaczej, gdyby nie zawiódł. Nie zważając na opinie doktora, pani kapitan żąda zachowania najwyższej ostrożności i używania jak najmniej elektroniki przy zabiegach, a gdy tylko Peter stanie na nogi, ma zostać przekazany w ręce wywiadu.

Kiedy Chan-Dar wychodzi z namiotu medycznego, otrzymuje raport o meldunku od dwóch batalionów Kree, ale każe żołnierzowi natychmiast ich zawiadomić, że muszą wyłączyć komunikatory, bo zostaną namierzeni przez wroga i nie obchodzi jej, że dowódcy są wyżsi rangą. Przez chwilę wspomina atak na Hala, ale przerywa jej odgłos lądującego pojazdu, który zwiastuje przybycie admirała Galen-Kora. Chan-Dar wolałaby się przespać z Badoon, niż rozmawiać z admirałem, ale w tej sytuacji nie ma wyjścia, więc wydaje jeszcze rozkaz możliwie szybkiego sprowadzenia Quilla i udaje się na spotkanie.

Cztery godziny później, Peter Quill trafia przed oblicze admirała Galen-Kora. Powitanie nie wypada najlepiej, bo usunięcie wszystkich implantów Petera pozbawiło go także uniwersalnego tłumacza, więc musi otrzymać tymczasowo inny. Ponieważ admirał na wstępie oświadcza, że w każdej chwili może wydać rozkaz egzekucji, Quill zgaduje, że jest coś, czego chcą od niego, skoro jeszcze do tego nie doszło. Rzeczywiście, jest pewna prośba, która pochodzi rzekomo od samego Ronana, o której zamierzają mu opowiedzieć w drodze do więzienia na statku admirała.

Chodzi mianowicie o to, że broń Kree jest zbyt zaawansowana technicznie i oparta wyłącznie na elektronice, co sprawia, że Phalanx natychmiast przejmują nad nią kontrolę, jeśli tylko próbują atakować. Udało im się jednak podrzucić program szpiegowski, który zanim został przejęty, przekazał informacje o planach przeciwnika, dotyczących błyskawicznej i przymusowej kolonizacji dużych obszarów Wszechświata w taki sam sposób, jak stało się to na Hala. Żeby zniszczyć ten system, zanim będzie w pełni sprawny, potrzebują jednostki uderzeniowej, wyposażonej w prymitywną broń i teoretycznie odpornej na infekcję. Quill słusznie zgaduje, że do tego idealnie nadają się prymitywne, ziemskie metody, a gdy wkraczają do cel, zostaje poinformowany, że grupa została już zebrana. Pierwszym członkiem jego własnej wersji Parszywej Dwunastki będzie Bug, znany również jako Loverbug, który trafił do pudła za dobieranie się do kobiet Kree i świetnie zdaje sobie sprawę, że ta propozycja nie do odrzucenia oznacza misję samobójczą. Drugą jest Deathcry z Shi'Ar, która została aresztowana za zabójstwo siedmiu oprychów tylko dlatego, że nie jest Kree. Dalej, kolejna była członkini Avengers - Mantis zwana Celestial Madonną. Nikt specjalnie nie wierzył w jej zdolności przewidywania przyszłości, dopóki nie powiedziała im o misji, zanim sami wpadli na ten pomysł. Kolejny Ziemianin to Gabriel Vargas, który działa teraz jako Captain Universe. Został aresztowany za wtrącenie się w misję wojsk Kree przeciwko zwolennikom Annihilusa i chociaż mógłby wyjść z więzienia w każdej chwili, posłusznie siedzi w celi, czekając na proces, bo wierzy w sprawiedliwość. W ostatniej celi siedzi Rocket Raccoon, który konsekwentnie twierdzi, że został wrobiony, a został włączony do grupy ponieważ ma instynktowne talenty taktyczne. To jednak nie koniec, bo w osobnym pomieszczeniu przetrzymywany jest ostatni członek oddziału, ogromny, drzewiasty Groot - samozwańczy monarcha z planety X.

Dalszy ciąg odprawy odbywa się w namiocie dowodzenia, gdzie Peter otrzymuje przybliżone namiary celu i zapoznaje się z wyposażeniem, czyli prymitywną ziemską bronią, skonfiskowaną przy różnych okazjach. Przy pierwszej próbie, Quill nie trafia nawet w tarczę, ale zapewnia, że to tylko chwilowy problem. Otrzymuje także mundur, wraz z informacją, że grupa wyrusza następnego dnia. Zauważa, że na mundurze są symbole, których używał jako Starlord, więc zostaje poinformowany, że taki był rozkaz Ronana, który uważa, że bardziej przyda im się jako symbol, niż jako zwykły Ziemianin. Udaje się więc do swojej kwatery i wkłada mundur, a stając przed lustrem, wzdycha.

Trochę później otrzymuje raport z pierwszych ćwiczeń. Bug i Deathcry szybko przyzwyczaili się do nowej broni, ale Mantis odmawia jej używania. Rocket Raccoon okazał się ekspertem w obsłudze ciężkiej broni stacjonarnej, a problem transportu rozwiązano, dając mu jako partnera Groota, który będzie go nosił z całym arsenałem. Brzmi strasznie, ale nie mają większego wyboru. Zostają przetransportowani do najbliższego celowi bezpiecznego posterunku Kree, a stamtąd, przemyceni w pobliże celu w zbiornikach paliwa. Na zakończenie odprawy, Chan-Dar dodaje jeszcze, że była na Avaleen-4, kiedy Starlord uratował planetę, ale on nie jest zainteresowany podziękowaniami, bo w sali obok czeka już reszta jego oddziału - umundurowani i gotowi do samobójczej misji.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Annihilation: Conquest - StarLord #1 Annihilation: Conquest - StarLord #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.