Avalon » Serie komiksowe » Fantastic Four vol. 4 » Fantastic Four vol. 4 #9

Fantastic Four vol. 4 #9

Fantastic Four vol. 4 #9

"Nativity!"

Postacie
Zapowiedź

• Czy dobrze zapowiadający się żart Bena Grimma sprowadził Victora Von Dooma na złą drogę?
• Choroba rozprzestrzenia się na kolejnych członków rodziny.
• Czy uratowanie Victora będzie jedynym wyjściem, by powstrzymać Dr. Dooma?

Streszczenie

Lata temu, State University. Podczas gry w piłkę Ben Grimm przypadkiem wpada na niosącego kilka wiaderek farby fluoroscencyjnej Victora von Dooma. Próbuje go przeprosić, Latveriańczyk jednak zwymyśla go i oskarża o sabotowanie jego badań, po czym wściekły odchodzi.

Tego wieczora, na dyskotece. Nadal upaprany świecącą w ciemności farbą Ben narzeka na Victora przed Reedem Richardsem. Młody geniusz zastanawia się, po co Doomowi była potrzebna taka farba. Grimma interesuje bardziej, gdzie mógłby przeprowadzać swoje badania.

Wkrótce później. Do laboratorium Dooma dostają się Ben i jego kumple, którzy zaczynają grzebać w jego urządzeniach. Gdy pozostawiony na czatach chłopak informuje ich, że ich ofiara nadchodzi, Ben zarządza ewakuację, a gdy wychodzi, gasi za sobą światło. Wtedy zauważa na ścianach, podłodze i suficie wymalowane fluoroscencyjną farbą symbole, a dotykając jednego z nich, rozmazuje go.

Teraz, statek Fantastycznej Czwórki. Zbliżając się do interesującego ich momentu w czasie, Reed wręcza Benowi opaskę, dzięki której będą niewidzialni dla obserwowanych osób, utrzymując ich niejako poza czasem. Dzięki temu będą mogli bez problemu, i bez ryzyka odmienienia czasu, sprawdzić, czy naprawdę Grimm miał jakikolwiek związek z powstaniem Doctora Dooma. Thing jest jednak pewien, że tak jest, Richards próbuje go więc zapewnić, że życie Victora już od dzieciństwa było wypełnione tragediami, które byłyby w stanie zniszczyć kogokolwiek innego. Jego wypadek był jedynie kolejnym z wielu kroków, które doprowadziły go do zostania superłotrem. Wtedy kontaktuje się z nimi pilotująca statek Sue, która informuje ich, że nie są sami – nad budynkiem uniwersytetu unosi się bowiem cała flota ukrytych statków.

W laboratorium Victora grupa Doomów oczekuje swoich "narodzin". Obserwują wchodzącego do pomieszczenia Reeda Richardsa, który zaczyna przeglądać znalezione notatki, jeden z Doomów postanawia więc usunąć go tu i teraz. Dooma powstrzymuje jednak Doom, stwierdzając, że Richards jest tu jedynie aktorem z rolą do odegrania, jednym trybikiem w wielkiej maszynie. Podczas, gdy młody Victor wchodzi do laboratorium i, nie zamierzając nawet słuchać uwag Richardsa, wyrzuca go, Doomowie kłócą się między sobą, a Thing i Mr. Fantastic, ukryci tak przed swoimi młodszymi wersjami, jak i innymi "odwiedzającymi", zaczynają doszukiwać się jakichkolwiek nieprawidłowości.

Gdy Victor siada przy swoim urządzeniu i zamierza je uruchomić, Thing postanawia coś zrobić i, zerwawszy opaskę, porywa Victora od urządzenia, które miażdży. Widząc to, Doomowie również wkraczają do właściwej fazy i atakują herosa, a Fantastic próbuje zabrać Victora w bezpieczne miejsce. Ten jednak rozpoznaje wszystkich nagle zjawionych i, znienacka nokautując Reeda, porywa jego opaskę i ucisza raban. Domyśliwszy się, co się dzieje, każe Fantastycznym znikać, a gdy Fantastic stwierdza, że jego życie nie musi się tak potoczyć i prosi, by rozejrzał się po szaleńcach, którymi jest otoczony, Victor odpiera, że już to zrobił – i jest to jak patrzenie w lustro. Znikając, Thing pyta jeszcze, czy to wszystko jego wina, Victor wyśmiewa jednak ten pomysł.

Wkrótce później, z powrotem na statku Czwórki. Do zasępionego Bena podchodzi Reed, próbując pocieszyć przyjaciela. Ten jednak nadal uważa, że to on to wszystko wywołał – nabruździł w maszynach Victora, a te wybuchły Doomowi w twarz. Stwierdza, że to, co przydarzyło się jemu i jego przyjaciołom – skąpanie w promieniach kosmicznych i stworzenie zespołu – to pokuta za tamten czyn. Wtedy Reed stwierdza, że nie ma znaczenia, co zrobił – mógłby zniszczyć do szczętu urządzenia Victora, a on mógłby przestudiować i poprawić wszystkie jego obliczenia, nie powstrzymaliby jednak powstania Doctora Dooma. Victor był bowiem szalony. I dlatego Doctor Doom jest nieunikniony.

Autor: S_O

Galeria numeru

Fantastic Four vol. 4 #9 Fantastic Four vol. 4 #9 Fantastic Four vol. 4 #9 Fantastic Four vol. 4 #9 Fantastic Four vol. 4 #9 Fantastic Four vol. 4 #9 Fantastic Four vol. 4 #9

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.