Avalon » Serie komiksowe » Nova vol. 4 » Nova vol. 4 #11

Nova vol. 4 #11

Postacie
Zapowiedź

Nowa historia się rozpoczyna, a do drużyny artystów dołączył nowy rysownik - Paul Pelletier oraz twórca okładek - sam Alex Maleev! Nova w końcu osiągnął kres swojej podróży... ale czy techno-infekcja go rozłoży, nim występujący gościnie, od niedawna prawdziwy ulubieniec mas, zdąży mu pomóc?

Cytat

Nova: "And quit with this 'meat thing' stuff. Show some respect."

Tyro: "Why, meat thing?"

Streszczenie

Nadzieje Richarda szybko zostają rozwiane, kiedy Worldmind oświadcza, że nie wykrywa na Kvch żadnych śladów życia. Nie ma nawet śladów bakterii, a planeta wydaje się sterylna, więc Nova gotów jest uznać, że już po nim, jednak w tej chwili skanery Worldmindu wyczuwają ruch w niewielkiej odległości. Natychmiast ruszają w tym kierunku, a na miejscu odkrywają olbrzymią postać wyglądającą jak zastygły posąg ze strzępów metalu. Analiza ujawnia, że jest to jakiś rodzaj maszyny, lecz dokładne skany nie są możliwe. Próbując zwrócić uwagę olbrzyma, Worldmind nadaje na wszystkich możliwych płaszczyznach, ale jego sygnały zdają się znikać w próżni. Po kilku minutach olbrzym reaguje jednak niespodziewanie i spogląda na Richarda, ale w tej samej chwili przebija go kilka energetycznych salw. Z mgły wyłania się drugi stwór, podobny do skorpiona, którego ogonem jest ogromny miotacz. Nova próbuje się wycofać, ale zostaje zauważony i trafiony podczas startu. Samo trafienie nie robi mu większej krzywdy, ale zaraz po nim wzmaga się aktywność transmodowego wirusa w jego ciele, to zaś powoduje ogromny ból i wyłącza funkcje Worldmindu, które chronią go przed infekcją. Kiedy technoorganiczna masa wylewa się wszystkimi otworami ciała Richarda, nieoczekiwanie jeden ze stworów przemawia, każąc drugiemu przerwać ćwiczenia, bo wyczuwa zagrożenie życia. Odpędza swojego przeciwnika kilkoma strzałami, a sam zmienia formę, kurcząc się znacznie, po czym staje nad Richardem i przyglądając mu się pyta, czy zrobił mu krzywdę.

Nova budzi się jakiś czas później z potwornym bólem głowy i odkrywa, że leży na wózku, który wiezie go gdzieś. Po chwili zauważa stojącą nad nim humanoidalną istotę, która pyta, jak się miewa. Richard jest skołowany, a Worldmind też dopiero się rebootuje, więc dopiero po chwili rozpoznają swojego gospodarza. Warlock oświadcza, że zabiera go do terminalu, który jest jego domem i wyjaśnia, że atak, który go powalił, jest reakcją wirusa Phalanx na spotkanie z Technarch dodając, że ofiarował mu część swojego życia, by mógł wrócić do zdrowia. Niestety, więcej nie może dla niego zrobić, bo sam by umarł. Richard jest trochę zawiedziony, bo liczył, że Technarch będą w stanie go wyleczyć, a potem pomóc miliardom istot, zniewolonych przez Phalanx. Warlock z przykrością stwierdza, że nie może mu pomóc, bo cały swój czas i wysiłek poświęca na ratowanie własnego gatunku przed nim samym. Technarch są drapieżnym gatunkiem, żywiącym się energią życiową innych, który nieustannie migruje i poluje, a jego przedstawiciele walczą między sobą. Akurat wkraczają do terminalu, więc Warlock przyjmuje zachwyty nad tym miejscem z wdzięcznością, po czym wraca do opowieści. Wszyscy dorośli przedstawiciele Technarch opuścili planetę, udając się na żer, zostali więc tylko młodzi, czyli on i Tyro, który służył im za transport. Jego towarzysz właśnie wraca do swojej właściwej postaci i zaczyna się awanturować, czemu Warlock przerwał walkę z powodu jakiegoś kawałka mięsa, więc ten przywołuje go do porządku. Wyjaśnia Richardowi, że gdy wrócił na planetę, znalazł Tyro w terminalu i traktuje go jak syna, nauczając życia bez agresji. Nova jest zaskoczony, gdy słyszy, że mówiąc o całym gatunku Warlock miał na myśl tylko jedną osobę i podkreśla, że w imperium Kree cierpią miliardy. Tamten jednak mówi, że ocalenie życia jednych istnień wymagałoby odebrania go innym, a przysiągł nigdy tego nie robić.

Tymczasem, kilka tysięcy kilometrów dalej, błysk teleportacji obwieszcza przybycie Gamory i Draxa. Od razu wpadają na trop elektronicznego paszportu Richarda i ruszają w tym kierunku. Gamora domaga się prawa zabicia go tylko dla siebie podkreślając, że to osobista sprawa. Nagle, zatrzymuje się i chwyta za gardło mówiąc, że coś się dzieje z wirusem w jej ciele. Chwilę później, technoorganiczne macki wystrzeliwują z jej ciała, a gdy dotykają Draxa, to samo zaczyna się dziać z nim. W ciągu kolejnych minut, ich ciała splatają się w boję nawigacyjną, a krzyki bólu wypełniają pustą okolicę tak samo, jak radiowe sygnały.

Warlock wyjaśnia, że urodził się inny od reszty Technarch - jako pacyfista, co czyniło z niego swego rodzaju mutanta. Uciekł z planety i trafił na Ziemię, gdzie poznał New Mutants i wraz z nimi uczył się pokojowego wykorzystania swoich umiejętności. Kiedy Magus, jego ojciec, odnalazł go i zaatakował, oni obronili go, by mógł pozostać na Ziemi. Zastanawia się, co się teraz z nimi dzieje, więc Richard uspokaja go, że mają się dobrze. Tyro nie podoba się, że jego mentor sprzymierzył się z mięsistymi, więc Nova staje w ich obronie, ale nie jest to potrzebne, bo Warlock ponownie przywołuje go do porządku. Kończąc swoją opowieść dorzuca, że w końcu wrócił na Kvch, by tutaj zaszczepić ich filozofię. Mówi, że chętnie pomógłby Richardowi, ale nie ma wystarczającej mocy, a nie może odebrać życia innym. Nova mówi, że może przyłączyć się do walki, a jego umiejętności się przydadzą, lecz on twierdzi, że teraz musi przygotować Tyro do walki z jego ojcem, gdy ten powróci. Richard pyta, czy tak po prostu zamierza się poddać i pozwolić, by Phalanx zniszczyli Kree, a potem zaatakowali Ziemię, gdzie mieszkają jego przyjaciele, ale Warlock mówi, że zrobił wszystko co mógł i czuje się winny, że nie może zrobić więcej. Pyta też, czy gdyby Richard musiał wybierać między ratowaniem ludzi albo Kree, wahałby się. Nova z ciężkim sercem przyznaje mu rację i prosi Worldmind o wskazówki, jak opuścić planetę. Nagle, Tyro odbiera jakiś sygnał i dostaje ataku, który zmienia go w płynną masę. Warlock mówi, że też wyczuwa obcy sygnał i podłącza się do monitorów, by to sprawdzić. Na ścianie ukazuje się w pełni ukształtowana wieża Babel, a na jej ścianach Richard dostrzega zniekształcone ciała Gamory i Draxa. Słysząc, że byli nosicielami Phalanx, Warlock oświadcza, że wszystko stracone, bo aktywna wieża sprowadzi wszystkich dorosłych Technarch z okolicy.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Nova vol. 4 #11 Nova vol. 4 #11

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.