Avalon » Serie komiksowe » Nova vol. 4 » Nova vol. 4 #8

Nova vol. 4 #8

Postacie
Zapowiedź

Przez ostatnie cztery numery widzieliśmy, jak Richard Rider został niemal spalony żywcem, zastąpiony przez gorącą kosmitkę z Kree i jak przeszedł na mroczną stronę. Ale to nic w porównaniu z tym, co wydarzy się teraz. Rozpoczyna się nowa historia i to idealny moment, aby zacząć się zapoznawać z przygodami Novy, jeśli jeszcze do tej pory tego nie robiliście.

Cytat

Nova: "Oh. My. GOD."

Cosmo: "Pretty crazy stuff, da?"

Worldmind: "Richard... I... Richard... We... That is... According to my scans... We appear to be inside the severed head of a giant Celestial. Richard... My 'freak' has also been taken to a whole new level."

Streszczenie

Jakiś czas temu, podczas wojny z Annihilusem, Richard i Peter Quill znaleźli chwilę, żeby usiąść przy ognisku i podyskutować o strukturze Wszechświata. Peter wiedział, o czym mówi, bo miał ogromne doświadczenie, a Wszechświat opisał jako wielkie sombrero, z wgłębieniem w centrum, gdzie skupia się większa część materii i energii, skąd gwiazdy i galaktyki rozbiegają się na wszystkie strony. Nie potrafił powiedzieć, czy można spaść z tego sombrero, ale słyszał o istnieniu Kresu, gdzieś na obrzeżach, gdzie kończy się cała materia i energia, i nie ma już nic. Powiedział, że chyba nikt jeszcze tam nie dotarł, bo to cholernie daleko, ale Richie nawet nie próbował sobie tego wyobrazić, bo doszedł do wniosku, że nie da rady.

Nie potrafił wtedy i nie potrafi teraz, chociaż olbrzymie energetyczne wiry próbują wyssać go poza Kres Wszechświata. Worldmind robi, co może, ale tutaj prawa fizyki przestają działać, więc jest bezradny. Nie potrafi nawet określić kierunku lotu z braku punktów odniesienia, a krzyki Richarda, by leciał do przodu, nie pomagają. Nagle trafia ich kolejny wir.

W absolutnej ciemności, Richard prosi o trochę światła, a gdy Worldmind spełnia jego prośbę okazuje się, że są we wnętrzu jakiejś olbrzymiej techno-organicznej struktury. Worldmind zgaduje, że wir w jakiś sposób wyrzucił ich tutaj, ale nie potrafi rozpoznać tego miejsca. Przez chwilę kłócą się, bo Rich uważa, że przydałby mu się upgrade systemu, ale przestają, gdy natrafiają na krwawe napisy na jednej ze ścian. Worldmind nie potrafi zidentyfikować, do jakiego gatunku należy krew, ani odczytać napisu, ale obiecuje się postarać. Richard natomiast postanawia pójść tym tropem i po chwili słyszy cichy płacz. Biegnąc do źródła, znajduje kobietę obcej rasy, która leży skulona w kącie, łka i mówi coś bez sensu. Tym razem Worldmind może udowodnić swoją przydatność, bo rozpoznaje ją jako Suspensor - członkinię grupy Luminals, obrońców planety Xarth 3. Nova próbuje porozumieć się z nią, ale ona wciąż mamrocze bez sensu o pustce, cieniach i poszukiwaniach. Uznając, że boi się cieni, Richard wystrzeliwuje kilka energetycznych flar, ale Suspensor do swojego potoku słów dorzuca tylko, że ktoś nadal tam jest. Nagle, wystrzeliwują z niej wiązki energii, a ciało zaczyna wysychać, zmieniając ją w coś na kształt zombie. Atakuje Richarda, więc chcąc, nie chcąc, musi odpowiedzieć salwą energii, która sprawia, że Suspensor wybucha. Nie ma nawet czasu, by zastanowić się, co zaszło, bo Worldmind ostrzega o kolejnym niebezpieczeństwie, którym okazują się trzej inni członkowie Luminals. Nova próbuje wyjaśnić, że nie zamordował ich koleżanki, ale odpowiada mu tylko wściekły atak. Szybko zostaje zepchnięty do defensywy, wiec Worldmind doradza ucieczkę przypominając, że większość mocy zużywana jest na powstrzymanie wirusa Phalanx. Richard zgadza się na ten manewr, toruje sobie drogę salwą energii i po szybkim slalomie wąskimi korytarzami, trafia do zupełnie innej części konstrukcji. Nie ma jednak czasu, by pozbierać myśli, bo Worldmind znowu ostrzega o czyjejś obecności. Z ciemności wyłania się pies (a konkretnie labrador) w radzieckim skafandrze kosmicznym, który podchodzi do Richarda i delikatnie ciągnie go za rękę. Jakby to było nie dość zaskakujące, zapytany, czego chce, Cosmo odpowiada telepatycznie, że chce mu coś pokazać. Nova stwierdza, że tego już za wiele, ale Cosmo pyta, dlaczego świruje na widok gadającego psa, skoro znajduje się na samym końcu Wszechświata, a przed chwilą walczył z kosmicznymi zombie. To trochę uspokaja Richarda, który postanawia się przedstawić, ale to okazuje się nie być potrzebne, bo Cosmo doskonale go zna i nawet wie, w jaki sposób pokonał Annihilusa. Co więcej, słyszy także głos Worldmindu i odpowiada na zadane przez niego pytanie wyjaśniając, że znajdują się w Knowhere. Nazwa budzi pewne wątpliwości [nie władającym językami wyjaśniamy, że brzmi to, jak "nowhere", czyli angielskie "nigdzie" - Gil], ale Cosmo zapewnia, że wszystko stanie się jasne, jeśli Nova pójdzie za nim. Po chwili docierają do miejsca, przypominającego taras widokowy, a gdy Cosmo wydaje polecenie, by unieść powieki, metalowa ściana rozsuwa się, odsłaniając widok na Kres. Worldmind analizuje wszystko i odkrywa, że znajdują się w urwanej głowie Celestianina, a odkrycie to przeraża go. Cosmo dodaje, że to najdalsze zamieszkałe miejsce we Wszechświecie, ale nie potrafi powiedzieć, co urwało głowę Celestianinowi. Nikt nie wie, jak powstało Knowhere, ale istoty z całego Wszechświata przybywały tutaj, by badać Kres, przez co powstała jedyna w swoim rodzaju społeczność, która teraz ukrywa się w kieszonkowym wymiarze przed złem, jakie sprowadzili Luminals. Richard pyta, dlaczego Cosmo nie ukrył się z nimi, skoro tajemnicze zło zabija wszystkich, ale ten odpowiada, że musiał pomóc, bo przecież jest najlepszym przyjacielem człowieka. Zapytany o opinię Worldmind z obawą potwierdza, że dzieje się coś złego, bo napisy krwią, które znaleźli okazały się kolejnymi, malejącymi liczbami, co wskazuje, że ma tu miejsce jakieś odliczanie.

Sześć poziomów niżej, liderzy Luminals wracają do reszty grupy, pilnującej czarnego sarkofagu. Cynosure podchodzi do niego i oświadcza, że tym razem nie da się oszukać, a zamknięty w środku Abyss zostanie ostatecznie unicestwiony poza Kresem Wszechświata. Słyszy dobiegające ze środka ostatnie słowa odliczania i pyta, co to ma znaczyć, ale jest już za późno. Energia ze środka sarkofagu oplata ich, zmieniając w zombie, które głosem Abyssa oświadczają: "Gotowi czy nie - szukam!"

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Nova vol. 4 #8 Nova vol. 4 #8

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.