Avalon » Twórcy » Garth Ennis

Garth Ennis

Biografia

Data urodzenia:
1970-01-16
Miejsce urodzenia:
Holywood
Biografia
ennis.jpgEnnis urodził się w Holywood w Północnej Irlandii. Rodząc się w mieście o takiej nazwie, można marzyć o tym, że trafi się do show biznesu i wyjedzie do USA. Karierę pisarza rozpoczął w Wielkiej Brytanii w 1989 roku. Jak to bywa z brytyjskimi scenarzystami, szybko zaczął pisać dla magazynu "2000 A.D.", gdzie przez kilka lat tworzył opowieści, w których główną rolę odgrywała flagowa postać magazynu - Judge Dreed. Został zauważony za wielką wodą i wydawnictwo DC zatrudniło go do pisania scenariuszy w imprincie Vertigo. Garth zaczął pisać serię "Hellblazer", którą po pewnym czasie zaczął ilustrować rysownik Steve Dillon. To właśnie z Dillonem Ennis stworzył najlepszy swój komiks - "Preacher" (wydany w Polsce jako "Kaznodzieja"). Pełen cudownych dialogów western opisujący przygody Jeese'ego Custera, w którym trup ściele się gęsto, przekleństw używa się jako znaków przestankowych i w którym występuje nawet Bóg, choć wcale nie ten kochający. Między innymi właśnie za "Preachera" Garth dostał w 1998 prestiżową nagrodę Eisnera, jako najlepszy scenarzysta.


Po jeszcze kilku komiksach pisanych dla DC Ennis zawitał w końcu do Marvela, gdzie zadomawiał się właśnie nowy redaktor naczelny, Joe Quesada. Zatrudnienie Ennisa było trafnym, acz dziwnym pomysłem. Garth otwarcie do dziś mówi, że nie lubi superbohaterów, o czym można się przekonać, czytając chociażby komiks "The Pro" (ta pozycja również doczekała się polskiego wydania), dla niego bowiem "trykociarze" to tylko obiekt do robienia sobie żartów. Więc co robił Garth w wydawnictwie, które opiera swoją wielkość właśnie na takich postaciach? Irlandczyk zajął się tworzeniem historii o bohaterze, którego dawne, dobre czasy minęły, wydawałoby się, bezpowrotnie. I tak "The Punisher" otrzymał nowego scenarzystę i seria wróciła na sklepowe półki ze stanu zawieszenia. Warto dodać, że rysownikiem serii został Steve Dillon.

Prowadzone przez fenomenalny duet przygody Franka Castle nabrały niezwykłej świeżości. Pisarz sprawnie wplatał w fabułę elementy humorystyczne, wytwarzając niepowtarzalną atmosferę. Była to miła odmiana po nasyconych religijnymi odniesieniami wyczynach poprzedników Ennisa. Garth nie poprzestał jednak na napisaniu scenariuszy do dwunastu zeszytów trzeciego woluminu Punishera. Po zakończeniu historii "Welcome back, Frank" seria została zrestartowana i przeniesiona do imprintu Marvel Knights. Tam scenarzysta pracował wymiennie z innymi kolegami po fachu, zazwyczaj mniej zdolnymi od niego. Brak spójności poszczególnych historii i często słaby warsztat współpracowników Gartha sprawiły, że poziom artystyczny serii drastycznie opadał. Obok słabszych numerów pojawiały się lepsze, ale do klasy trzeciego woluminu brakowało dużo. Wtedy Ennis postanowił zabrać swoje zabawki i przenieść się wraz z prowadzoną przez siebie postacią do Marvelowskiego odpowiednika Vertigo, imprintu MAX, w którym to obowiązują mniej restrykcyjne wymogi, bowiem komiksy z tego imprintu trafiają w ręce dojrzałego czytelnika. Garth dopiero tam mógł w pełni rozwinąć skrzydła. Na dzień dobry zabił Micro, wieloletniego współtowarzysza Punishera. Oprócz tego wprowadził postać Barracudy, który swą charyzmą zostawia daleko w tyle Jigsawa (Barracuda doczekał się nawet własnej miniserii, również napisanej przez Irlandczyka - warto się z nią zapoznać, choćby ze względu na język, jakim posługuje się główny bohater) i obdarzył Franka potomkiem. Nie będąc ograniczonym przez cenzurę, skryba mógł pozwolić sobie naprawdę na wiele. Odpowiednim przykładem niech będzie scena, w której okaleczona kobieta popełnia samobójstwo podczas stosunku z Frankiem. Daleki jednak jestem od nazwania tego szokowaniem na siłę. Ennis dobrze czuje się w takich klimatach i niejednokrotnie już to udowodnił. "The Punisher" znowu stał się dobrym komiksem, dzięki czemu zyskał rzeszę stałych czytelników. Garth opuści serię dopiero po sześćdziesięciu znakomitych zeszytach.

W międzyczasie Ennis obdarzał swoim talentem innych bohaterów. "Hulk: Smash", "Thor: Vikings", czy historyjka w "Spider-Man: Tangled Web", to komiksy o których warto wspomnieć, w przeciwieństwie do takiego na przykład "Ghost Ridera" czy "Fury'ego". Te dwa ostatnie zalicza się do mniej udanych dzieł Gartha.


Ostatnio Irlandczyk skupia uwagę czytelników na własnym projekcie - "The Boys". kolejnym komiksie z którego razi swoją pogardą dla "trykociarzy". Poziom brutalności serii przewyższa nawet Punishera, wydawnictwo DC, pod którego skrzydłami seria początkowo wychodziła, zawiesiła jej wydawanie, tytuł przejął Dynamite, a Ennis wespół z Darrickeim Robertsonem co miesiąc raczą nas kolejną częścią tej chorej, aczkolwiek wciągającej, historii.
Ennis nie zakończył współpracy z "Domem Pomysłów", obecnie pisze dla giganta osadzoną w MAX'ie historię o lotniku z czasów I Wojny Światowej - "War is Hell: The First Flight of the Phantom Eagle".


 

 

Don God aka nietenDon, redevil

Tworzone serie

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.